Wiele kobiet ma bzika na punkcie swoich włosów. Nie chodzi tutaj o zmyślne fryzury, nietypową koloryzację, ale o zdrowie włosów i ich długość. Włosy pozbawione życia są szare, matowe, łamliwe. Taki stan to prawdziwy koszmar i lepiej do takiej sytuacji nie doprowadzić. Dlatego warto wiedzieć co robić, aby włosy nie straciły swojego blasku oraz siły. W końcu piękne włosy dodają pewności siebie i są bardzo kobiece. Nie bez znaczenia jest też dobór odpowiedniej fryzury. Ale krótkie włosy również muszą być zdrowe!

 

 

Mini poradnik

 

Poniżej kilka cennych wskazówek, o których lepiej nie zapominać, jeśli chce się mieć piękne i długie włosy.

 

1.Pamiętaj o regularnym podcinaniu włosów. Końcówki po dłuższym czasie często się kruszą i łamią, dlatego lepiej jest podciąć centymetr lub dwa raz na 2-3 miesiące. Włosy wyglądają wtedy lepiej, ponieważ są równe, ale też dobrze się układają. Końcówki należy podciąć prawidłowo, dlatego lepiej jest udać się do salonu fryzjerskiego, niż działać na własną rękę.

 

2.Używaj preparatów ochronnych podczas suszenia włosów, prostowania czy też podkręcania ich lokówką. Wysokie temperatury niekorzystnie działają na włosy – stają się one cieńsze, słabsze, zaczynają wypadać. Z czasem tracą połysk i przestają być miękkie. Stosowanie odpowiednich preparatów jest więc konieczne.

 

3.Zwróć uwagę na to co jesz i pijesz. Włosy potrzebują wzmocnienia od wewnątrz, dlatego ważne jest picie wody (ok. 1,5 litra) oraz spożywanie produktów z wysoką zawartością witamin, które wzmocnią strukturę włosa. Zaleca się dietę bogatą w warzywa oraz ryby.

 

4.Używaj odżywek wzmacniających oraz masek do włosów. Z zabiegów wzmacniających możesz skorzystać w salonie kosmetycznym, ale możesz je również kupić i używać w domu. Włosy mocno odżywia olej kokosowy, który nakłada się na włosy (najlepiej od połowy długości ku dołowi), trzyma ok. godziny i spłukuje. Taki zabieg można powtarzać raz na tydzień lub dwa w zależności od kondycji włosa. Warto przygotowywać sobie maseczki do włosów samodzielnie, np. z białek.